18 października 2026 około 02:00 udaremniono próbę podpalenia pomieszczeń wynajmowanych przez SpaceX z naziemną infrastrukturą Starlink w Wilnie. Premier opisał dziewięć anten i urządzenie sterujące oraz znalezione płyny łatwopalne. Według szefa policji ewentualne szkody były minimalne, a działanie infrastruktury nie zostało przerwane. Nie potwierdzono zniszczenia anten ani zatrzymań sprawców. Premier i szef NKVC podejrzewają rosyjskie zlecenie, lecz śledztwo trwa. Nie jest to końcowe ustalenie udziału Rosji lub konkretnej jednostki GRU. Minister obrony oddzielił tę sprawę od drona, który tego dnia rozbił się w rejonie Pasvalys. Dokładne współrzędne nieustalone; wpis nie ma punktu na mapie. 19 października premier wskazał obiekt Delska Lithuania w Aukštieji Paneriai w Wilnie i użycie koktajli Mołotowa. Według niego ochroniarz zauważył próbę, ugasił ogień i wezwał straż pożarną. Anteny się nie zapaliły, a blok sterujący został lekko nadpalony. Doprecyzowano zatem rzeczywiste niewielkie uszkodzenie mienia, zachowując status udaremnionej próby oraz wcześniejszą informację o nieprzerwanym działaniu infrastruktury. Podejrzani nie byli jeszcze zidentyfikowani w tej wypowiedzi. Nazwanie czynu sabotażem nie kończy śledztwa dotyczącego zleceniodawcy; rosyjskie zlecenie pozostaje podejrzeniem C. 29 października litewska policja poinformowała o identyfikacji dwóch podejrzanych mieszkających w Niemczech, z obywatelstwami niemiecko-tureckim i niemiecko-serbskim. Przebywali już w niemieckim areszcie na podstawie bułgarskich ENA. 27 października uzyskali w litewskim postępowaniu status podejrzanych o przestępstwa terrorystyczne. LRT sprostowało, że nie doręczono im zawiadomienia o podejrzeniach. Przekazanie Litwie pozostawało kwestią późniejszego etapu śledztwa, bez potwierdzenia jego wykonania. Policja i prokuratura podejrzewają powiązania z Rosją, ale nie ogłosiły końcowego ustalenia zleceniodawcy. Policja wiąże tych samych podejrzanych z podpaleniem w Bułgarii. Zachowano rozróżnienie wcześniejszej informacji o lekko nadpalonym bloku sterującym i niezniszczonych antenach; działanie infrastruktury nie zostało przerwane.
Sprawstwo i granice ustaleń
podejrzenie
Ktoś wskazał sprawcę, ale nie jest to ustalenie sądu ani formalne przypisanie przez państwo.
Wskazany podmiot: Rosja, według podejrzenia premiera i NKVC
C - oficjalne podejrzenie
Premier Litwy Mindaugas Sinkevičius i szef NKVC Vilmantas Vitkauskas, cytowani przez LRT/BNS / 2026-10-18 / przeprowadzenie zdarzenia
Władze wiążą próbę podpalenia z rosyjskimi działaniami hybrydowymi i podejrzewają rosyjskie zlecenie. Szczegóły i sprawców bada śledztwo; nie jest to końcowe rozstrzygnięcie sądu lub identyfikacja konkretnej jednostki wywiadu.
Lietuvos kriminalinės policijos biuras i prokuratura, konferencja według LRT / 2026-10-29 / przeprowadzenie zdarzenia
Śledczy podejrzewają powiązania z Rosją; to podejrzenie, bez końcowego ustalenia zleceniodawcy.
Skutki
zabici
nieustalone
ranni
nieustalone
szkody
szkody materialne
do przeglądu redakcyjnego
Co się zdarzyło później
19 października premier wskazał obiekt Delska Lithuania w Aukštieji Paneriai w Wilnie i użycie koktajli Mołotowa. Według niego ochroniarz zauważył próbę, ugasił ogień i wezwał straż pożarną. Anteny się nie zapaliły, a blok sterujący został lekko nadpalony. Doprecyzowano zatem rzeczywiste niewielkie uszkodzenie mienia, zachowując status udaremnionej próby oraz wcześniejszą informację o nieprzerwanym działaniu infrastruktury. Podejrzani nie byli jeszcze zidentyfikowani w tej wypowiedzi. Nazwanie czynu sabotażem nie kończy śledztwa dotyczącego zleceniodawcy; rosyjskie zlecenie pozostaje podejrzeniem C.
29 października litewska policja poinformowała o identyfikacji dwóch podejrzanych mieszkających w Niemczech, z obywatelstwami niemiecko-tureckim i niemiecko-serbskim. Przebywali już w niemieckim areszcie na podstawie bułgarskich ENA. 27 października uzyskali w litewskim postępowaniu status podejrzanych o przestępstwa terrorystyczne. LRT sprostowało, że nie doręczono im zawiadomienia o podejrzeniach. Przekazanie Litwie pozostawało kwestią późniejszego etapu śledztwa, bez potwierdzenia jego wykonania. Policja i prokuratura podejrzewają powiązania z Rosją, ale nie ogłosiły końcowego ustalenia zleceniodawcy. Policja wiąże tych samych podejrzanych z podpaleniem w Bułgarii. Zachowano rozróżnienie wcześniejszej informacji o lekko nadpalonym bloku sterującym i niezniszczonych antenach; działanie infrastruktury nie zostało przerwane.